Prawnuk Rosy Mamlock odwiedził jej rodzinne strony

  • 04.07.2017, 22:39 (aktualizacja 04.07.2017, 22:55)
  • RB
Prawnuk Rosy Mamlock odwiedził jej rodzinne strony Ryszard Bartosiak/Kurier Kwidzyński
Jesienią 2015 roku na łamach Kuriera Kwidzyńskiego ukazał się artykuł „Tajemnica Rosy Mamlock”. Przez przypadek, szukając w Internecie natrafiła na niego niemiecka historyk doktor Gabriele Bergner, od lat zajmująca się badaniami nad dziejami rodziny Mamlocków z Gardei. Na zaproszenie władz gminy Gabriele Bergner, Anna Kolera i Michael Mamlock odwiedzili Gardeję. Spotkali się z wójtem, urzędnikami oraz radnymi.

 Zaczęło się dość niewinnie. Latem 2015 roku wędkarze zauważyli w niewielkim zbiorniku wodnym wystający z mułu kamień o dość dziwnym, ciemnym kolorze. Zaintrygowało ich to i postanowili owy kamień wyciągnąć na brzeg. Po dość długich zmaganiach, ważący prawie sto kilogramów prostokątny głaz udało się wędkarzom wyciągnąć z mułu. Jakie było ich zdziwienie, kiedy po częściowym oczyszczeniu, ukazały się napisy nie tylko w języku niemieckim ale i w innym, zupełnie niezrozumiałym dla nich języku. O swoim dość niezwykłym znalezisku poinformowali autora niniejszego artykułu. Wraz z kolegą udało się marmurowy pomnik, jak go nazwali wędkarze przywieźć w bezpieczne miejsce. Po dokładnym oczyszczeniu okazało się, że to żaden kamień, żaden pomnik tylko stela nagrobna z cmentarza i to na dodatek żydowskiego. Po przysłowiowej nitce do kłębka, po sprawdzeniu przedwojennych dokumentów związanych z historią Gardei stało się jasne, że wyryte na steli nazwisko Rosy Mamlock pokrywa się z nazwiskami przedwojennych mieszkańców ówczesnego miasteczka. A więc jeśli w Gardei mieszkali Żydzi to oznaczałoby, że musiał tu także istnieć cmentarz, na którym byli chowani zmarli mieszkańcy wyznania mojżeszowego. I znowu trzeba było sięgnąć do starych map i dokumentów, które w sposób oczywisty poświadczyły, że taki cmentarz istniał i to nad jeziorem Kamień, na pozostałościach wzgórza.

Wszystko zaczęło się od artykułu

  Dziś po dawnym żydowskim cmentarzu nie ma już śladu. Cześć dawnej nekropolii została zrównana z ziemią podczas budowy stadionu pod koniec lat 60-tych ubiegłego wieku. We wspomnieniach świadków pojawiły się informacje, że dawne stele po prostu zostały zepchnięte do jeziora i tam, w mule do dziś pozostają. O niebywałym znalezisku powstał artykuł pod znamiennym tytułem – „Tajemnica Rosy Mamlock”, który został opublikowany na łamach Kuriera Kwidzyńskiego i Wirtualnego Muzeum Gminy Gardeja. I właściwie na tym historia z Rosą Mamlock w tle mogłaby się zakończyć gdyby nie doktor Gabriele Berger, przyjaciółka Michaela Mamlocka. Jak się szybko okazało prawnuka gardejskiej Rosy Mamlock.

Jeśli teraz stoisz to usiądź, bo mam dla ciebie niezwykłą wiadomość!

 Doktor Gabriele Bergner od wielu lat poszukuje przodków Michaela Mamlocka. Zupełnie przypadkowo natrafiła w Internecie na artykuł z Kuriera Kwidzyńskiego.   

-Od wielu lat szukam informacji na temat rodzin żydowskich, które mieszkały w Gardei. Zupełnie przypadkowo natrafiłam w Internecie na artykuł „Tajemnica Rosy Mamlock”. Pamiętam, że zadzwoniłam do Michaela. Kiedy odebrał telefon, zapytałam go czy w tej chwili stoi czy siedzi. Jeśli stoi to niech usiądzie bo mam dla niego niezwykłą wiadomość – mówiła Gabriele Bergner.

Dla tej badaczki, artykuł prasowy okazał się prawdziwym krokiem milowym w poszukiwaniach byłych członków rodziny Michaela Mamlocka. Po sprawdzeniu dostępnej dokumentacji okazało się, że Rosa Mamlock to prababcia Michaela.

 I tak od artykułu opublikowanego na łamach Kuriera Kwidzyńskiego rozpoczęła się korespondencja z naszą redakcją związana z odnalezieniem steli. Efektem pozytywnym wymiany e-mailowej był przyjazd Gabrieli Bergner, Anny Kolery i Michaela Mamlocka do Gardei. Ich wizyta miała miejsce  w sobotę (24 czerwca). Goście z Niemiec spotkali się z wójtem gminy Kazimierzem Kwiatkowskim oraz radnymi w urzędzie gminy. Podczas spotkania wójt K. Kwiatkowski przybliżył gościom specyfikę gminy. Poinformował również, że ich wizyta jest nie tylko dla niego ale również dla mieszkańców wielką rzeczą.

Nigdy nie przypuszczał, że wróci do miejsc skąd pochodzi

Dla Michalea Mamlocka to była niezwykła chwila, że mógł się spotkać z przedstawicielami gminy Gardeja.

-To jest dla mnie z dwóch powodów niezwykle uroczysty dzień. Od wielu lat zajmowałem się przeszłością mojej rodziny. Szukałem informacji o miejscowości z której oni pochodzili jak również tej najbliższej okolicy. Nigdy nie przypuszczałem, że uda mi się wrócić do miejsc, skąd pochodzę. Dziś mieszkam w Berlinie ale bez pomocy Gabriele Bergner, która mi pomagała w poszukiwaniu moich przodków i mnie wspierała, do Gardei pewnie bym nie przyjechał. Chciałbym, aby powstało coś co będzie miało większą trwałość i będzie świadectwem dla przyszłych pokoleń. Będziemy chcieli odtwarzać przeszłość budując pamięć dla przyszłości. Bardzo ważne dla nas jest wzajemne zrozumienie – mówił Michael Mamlock podczas spotkania z gardejskimi samorządowcami.

 Zaznaczył również, że z pomocą gminy chciałby zrealizować projekt, którego efektem końcowym byłoby upamiętnienie byłych mieszkańców Gardei wyznania mojżeszowego. Podkreślił również, że będzie się starł uzyskać wsparcie finansowe do realizacji tego projektu nie tylko w Niemczech.

Berlińskiej historyczce spełniło się najskrytsze marzenie

Dla Gabriele Bergner przyjazd do Gardei to ukoronowanie jej kilkuletnich badań nad przeszłością rodziny Mamlocków.

-Dziś, będąc tu w Gardei spełnia się moje najskrytsze marzenie. Chciałam przyjechać do Gardei i dziś stało się to faktem. Od wielu lat prowadzę badania dla Michaela Mamlocka dotyczące przeszłości jego rodziny w Gardei. Wraz z odnalezieniem latem 2015 roku steli Rosy Mamlock nasze badania nabrały dynamiki. Dzięki temu znalezisku stało się dla mnie jasne, że poszukiwania kolejnych kamieni nagrobnych mogą stać się faktem. Chcemy w ten sposób ocalić od zapomnienia dawne życie żydowskie w Gardei. Do realizacji tych zadań potrzeba wielu sojuszników a głównym sojusznikiem będzie gmina Gardeja. Moje poszukiwania można już nazwać owocnymi albowiem udało się udokumentować losy kilkunastu rodzin żydowskich, które przed 1945 rokiem mieszkały w Gardei. Ich potomkowie są dziś rozsiani po cały świecie. Mieszkają w Izraelu, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji czy USA – mówiła Gabriele Bergner.

Po spotkaniu w urzędzie gminy, przyszedł czas na spacer po samej Gardei. Goście z Niemiec przeszli do jej centrum, do miejsca gdzie stał dom rodziny Mamlocków. Odwiedzili także wzgórze w pobliżu jeziora Kamień, miejsce dawnej, żydowskiej nekropolii. Pojechali nad niewielki zbiornik wodny, gdzie przed dwoma laty wędkarze odnaleźli zaginioną stelę. Na koniec wizyty w Gardei zobaczyli również ocaloną stelę Rosy Mamlock, przechowywaną w prywatnym domu do dnia, w którym powróci na swoje dawne miejsce.

Historia Rosy Mamlock zatoczyła koło

Na koniec wizyty niezwykłych gości autor niniejszego artykuły musiał zadać pytanie prawnukowi Rosy Mamlock – Michaelowi, co czuł stojąc przy steli swojej prababci.

-Czuję jakąś pustkę. To są wrażenia nie do opisania w paru słowach. Moim dziadkom i rodzicom zadawałem wiele pytań na temat przeszłości naszej rodziny. Rodzice odpowiadali mi niechętnie. Więcej informacji uzyskałem od dziadków. Dziś, kiedy stoję przy steli mojej prababci Rosy Mamlock, zastanawiam się jakie pytania jeszcze mógłby zadać i dlaczego ich nie zadałem. To niesamowite wrażenie bo historia Rosy Mamlock zatoczyła koło. Próbowano zniszczyć pamięć o Żydach w Gardei ale to się nie powiodło. Dziś moja prababcia powraca a wraz z nią pamięć o kilkunastu rodzinach wyznania mojżeszowego, którzy przez ponad półtora wieku mieszkali w Gardei – mówił Michael Mamlock.

 

RB

Zdjęcia (14)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kwidzyn1.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe