Pomorscy terytorialsi troszczą się o mogiły poległych bohaterów

  • 31.10.2019, 14:28 (aktualizacja 31.10.2019, 14:36)
  • redakcja
Pomorscy terytorialsi troszczą się o mogiły poległych bohaterów Fot. Maciej Szalbierz/7PBOT Pomorscy terytorialsi pamiętają o poległych bohaterach
Świat pokrył się odcieniami szarości i brązu. Drzewa coraz bardziej zgarbione, jakby posmutniałe pochylały się nad cmentarną aleją gdyńskiego Cmentarza Marynarki Wojennej gubiąc czerwono-złote liście. Ten utkany jesiennymi nićmi dywan prowadzi do mogiły kpt. mar. Adama Dedio, przedwojennego podchorążego Marynarki Wojennej, żołnierza kampanii wrześniowej 1939 roku, a następnie Armii Krajowej i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego – od 22 lutego 2019 r. patrona 7 Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej.
14 kwietnia 1947 roku przywiązano go do słupa, próbując zawiązać oczy. Nie pozwolił. Zwrócił się do mężczyzn mających wykonać na nim egzekucję: "Chłopcy! A teraz strzelajcie odważnie i celnie! Raz, dwa, trzy!". Pochowano go w zaniedbanej części cmentarza Garnizonowego w Gdańsku, by pamięć o tym, kogo skrywa ziemia, umarła razem z wyklętym żołnierzem. Ale pamięć przetrwała. Mieszkający w pobliżu grabarz w tajemnicy wskazał matce miejsce pochówku syna. Ta z czasem postawiła mu nagrobek, pisząc na betonowym krzyżu: "Śp. Adam Dedio, por. Mar. Woj. ur. 24.12.1918 r., zm. 14.04.1947 r. Dobry syn". I choć mogiła nie figurowała w ewidencji cmentarza i była w tajemniczych okolicznościach dewastowana – ocalała.
W 2014 roku w kwaterze nr 14 przeprowadzono pierwsze prace ekshumacyjne. To wówczas odnaleziono grób Danuty Siedzikówny "Inki" i Feliksa Selmanowicza "Zagończyka". Rok później ekshumowano grób Adama Dedio. Na głębokości pół metra natrafiono na ludzkie szczątki w resztkach munduru marynarskiego. Usytuowane były w połowie pod nagrobkiem, w połowie pod cmentarną ścieżką. Zwłoki znajdowały się w pozostałościach trumny zwrócone twarzą do ziemi. Zachowało się kilka guzików munduru marynarskiego. W trakcie prac ekshumacyjnych odnaleziono również wcześniejszą płytę nagrobną z napisem "Dobry syn".
29 czerwca 2018 roku na gdyńskim Cmentarzu Marynarki Wojennej odbył się państwowy pogrzeb 9 oficerów, podoficerów i marynarzy - ofiar zbrodni komunistycznych. Ich szczątki - w tym prochy Adama Dedio - spoczęły w Kwaterze Pamięci.
Żołnierze 7 Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej podkreślają jak szczególne miejsce w ich pamięci zajmuje kpt. mar. Adam Dedio.
-Jest to dla nas, żołnierzy i patriotów ogromny przywilej i honor, że możemy dbać o mogiły poległych bohaterów. Kpt. mar. Adam Dedio jest patronem naszej brygady, więc miejsce jego pochówku jest dla nas wyjątkowo ważne - mówi szer. Adam z Gdyni, służący na co dzień w 71 batalionie lekkiej piechoty w Malborku.
Nad gdańskim Cmentarzem Garnizonowym zawisły nisko ciężkie, ołowiane chmury. Październikowe niebo roniło łzy, które kroplami deszczu spadały i rozbijały się o nagrobną płytę mogił Danuty Siedzikówny "Inki" sanitariuszki 5 Wileńskiej Brygady AK oraz Feliksa Selmanowicza "Zagończyka" dowódcy 2 kompanii 4 Wileńskiej Brygady AK. Oboje 28 sierpnia 1946 roku zostali rozstrzelani przez dowódcę plutonu egzekucyjnego ppor. Franciszka Sawickiego, w więzieniu przy ul. Kurkowej w Gdańsku. Również ich mogiłami opiekują się żołnierze 7 PBOT, którzy podkreślają, że dbać o godność i pamięć poległych żołnierzy należy na co dzień a nie jedynie w ten wyjątkowy dzień Święta Wszystkich Świętych.
-To bardzo ważna inicjatywa, ponieważ rodziny tych żołnierzy to albo ludzie starsi, schorowani albo wnukowie, którzy wyjechali za granicę i nie ma kto tymi mogiłami się opiekować. Jako ludzie świadomi, ale przede wszystkim jako żołnierze chcemy w ten sposób oddać cześć naszym bohaterom, których tradycje kultywują Wojska Obrony Terytorialnej.
Czas płynie jak rzeka i zaciera pamięć. Dzisiaj grobami poległych bohaterów opiekują się żołnierze 7 Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Święto Wszystkich Świętych jest doskonałą okazją, aby po raz kolejny pochylić się nad mogiłami tych, dzięki którym możemy dzisiaj mówić w języku polskim a nasz kraj jest wolny od kajdan ciemiężców.
Danuta Siedzikówna ps. Inka w ostatnim liście, krótko przed śmiercią napisała: Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się, jak trzeba. W ten sam sposób zachowują się żołnierze 7 Pomorskiej Brygada Obrony Terytorialnej dbając o groby poległych żołnierzy.
"Dla tych, którzy odeszli w nieznany świat, płomień na wietrze kołysze wiatr. Dla nich tyle kwiatów pod cmentarnym murem i niebo jesienne u góry. Dla nich harcerskie warty i chorągiewek gromada, i dla nich ten dzień - pierwszy dzień listopada." Pamiętajmy o tych, których już z nami niema, bo 1 listopada to czas zadumy i dumy.
redakcja

Zdjęcia (3)

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kwidzyn1.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe