Jak przekazała Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, do zdarzenia doszło 22 stycznia. Podejrzaną jest Małgorzata J. Kobieta została w dniu zdarzenia powstrzymana, a na miejsce wezwano policję oraz pogotowie ratunkowe. Ze względu na jej stan zdrowia została przewieziona do szpitala, gdzie przebywała do momentu podjęcia dalszych decyzji procesowych.
W toku postępowania prokurator zabezpieczył materiał dowodowy, w tym nagrania z monitoringu. Po ich analizie uznał, że zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, a dokładnie – że podejrzana chciała dokonać czynu zabronionego. W takiej sytuacji standardowo ogłasza się podejrzanemu postanowienie o przedstawieniu zarzutów oraz przeprowadza przesłuchanie.
- W tej sprawie nie było to możliwe - poinformował prokurator. Stan zdrowia kobiety uniemożliwiał przeprowadzenie jakichkolwiek czynności procesowych. Lekarze jednoznacznie stwierdzili, że nie można z nią przeprowadzić przesłuchania ani innych czynności wymagających jej udziału.
W związku z tym prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego. Sąd, nie przeprowadzając czynności z udziałem podejrzanej, wysłuchał stanowisk stron, w tym obrońcy z urzędu, i podzielił argumentację prokuratury z Kwidzyna.
Decyzją sądu wobec Małgorzaty J. zastosowano tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. Ze względu na jej stan zdrowia areszt ten wykonywany jest w warunkach zakładu psychiatrycznego. Kobieta przebywa obecnie w zakładzie leczniczym wyznaczonym przez Ministerstwo Zdrowia, na odpowiednim oddziale.
Na obecnym etapie nie jest możliwe prowadzenie dalszych czynności z udziałem podejrzanej. W dalszym toku postępowania planowane jest powołanie biegłych psychiatrów oraz psychologów. Ich zadaniem będzie wydanie opinii dotyczącej stanu zdrowia kobiety, w tym oceny jej poczytalności w chwili popełnienia czynu. Od tych ustaleń zależeć będą dalsze decyzje w sprawie.






















Napisz komentarz
Komentarze