czwartek, 19 marca 2026 15:51
Reklama
Zmęczenie wiosenne

Wiosna przyszła, a wraz z nią… zmęczenie. Czy „przesilenie wiosenne” naprawdę istnieje?

Choć w kalendarzu coraz bliżej do wiosny, a dni stają się dłuższe i cieplejsze, wiele osób zamiast przypływu energii odczuwa zmęczenie, senność i spadek nastroju. Zjawisko to potocznie nazywane jest przesileniem wiosennym i - jak się okazuje - nie jest tylko wymysłem.
Wiosna przyszła, a wraz z nią… zmęczenie. Czy „przesilenie wiosenne” naprawdę istnieje?

Zmiana pory roku to dla organizmu spore wyzwanie. Po miesiącach zimy, krótkich dni i ograniczonej aktywności, ciało musi przystosować się do nowych warunków - większej ilości światła, wyższych temperatur i zmiany trybu dnia.

W tym okresie wiele osób skarży się na brak energii, trudności z koncentracją czy większą potrzebę snu. Często pojawiają się także bóle głowy, rozdrażnienie oraz spadek motywacji.

Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy może być niedobór witamin i minerałów, szczególnie po zimie, kiedy dieta bywa uboższa w świeże warzywa i owoce. Nie bez znaczenia jest także mniejsza ilość ruchu oraz ograniczony dostęp do światła słonecznego w poprzednich miesiącach.

Specjaliści podkreślają jednak, że przesilenie wiosenne to stan przejściowy. Organizm potrzebuje czasu, by „przestawić się” na nowy rytm.

Jak sobie z nim radzić? Przede wszystkim warto zadbać o regularny sen, odpowiednią dietę oraz codzienną dawkę ruchu - nawet krótki spacer może przynieść zauważalną poprawę samopoczucia. Pomocne może być także spędzanie czasu na świeżym powietrzu i korzystanie z pierwszych, wiosennych promieni słońca.

Warto pamiętać, że każdy organizm reaguje inaczej. Dla jednych wiosna to czas przypływu energii i nowych planów, dla innych - okres przejściowego spadku formy.

Jedno jest pewne - wraz z nadejściem cieplejszych dni i większej ilości słońca, samopoczucie stopniowo powinno się poprawiać. A wiosna, mimo chwilowego zmęczenia, wciąż pozostaje jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów w roku.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kwidzyn1.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Harry PotterTreść komentarza: A ten łe. Na zdjęciu co się tak napompował . Pajacowanie w mundurze. Jeszcze to te ze Sztumu porazkaŹródło komentarza: Panują mrozy, ale tafle lodu na rzekach i jeziorach mogą być cienkie. NIE RYZYKUJ!Autor komentarza: Schlomo UbermannTreść komentarza: Ale przypał. Chyba nie wypłaci się do końca życia. No ale tak kończą frajerzy.Źródło komentarza: ZOBACZ [WIDEO] !!Ujawnienie kokainy wartej 5 mln zł efektem pracy trzech służb mundurowychAutor komentarza: haniaaTreść komentarza: tak o zsrowie trzeba dbać .... Produkty z konopi są mi naprawdę bliskie – i to nie tylko z ciekawości, ale przede wszystkim z własnego doświadczenia. Moja przygoda zaczęła się od bólu kręgosłupa, który towarzyszył mi praktycznie codziennie. Z początku ratowałam się klasykami – ketonal, inne przeciwbólowe – niestety, żołądek długo tego nie wytrzymał. W pewnym momencie bolało mnie już nie tylko plecy, ale też brzuch, dosłownie po wszystkim. Zaczęło się błędne koło – ból, stres, napięcie. Lekarze zaczęli mówić, że pewnie "sama sobie to nakręcam", że to psychosomatyka. Czułam się bezsilna. I wtedy – zupełnie przypadkiem – kuzyn dał mi namiar na Konopną Farmację z Poznania. Po rozmowie z panią farmaceutką dostałam polecenie: olej CBD 5% dekarboksylowany, 3 razy dziennie po 5 kropli. Do tego dorzuciła maść laurową z olejem konopnym, eukaliptusem i propolisem – cudo na ból pleców! Ale to nie wszystko – zaczęłam pić napar z passiflory i łykać olej z czarnuszki na żołądek. Efekt? Jakby ktoś zgasił ogień, który palił mnie od środka. Ból pleców się wyciszył, żołądek odetchnął, a ja zaczęłam normalnie funkcjonować. Coś, co wydawało się beznadziejne, zaczęło mieć sens. CBD naprawdę mi pomogło – nie jako cudowny lek na wszystko, ale jako realne wsparcie, które dało mi ulgę i spokój. Jeśli ktoś z Was się waha, polecam z serca – ale zawsze z głową i najlepiej po konsultacji z kimś, kto zna się na rzeczyŹródło komentarza: 7 kwietnia 2025 r. - Ważny dzień w kalendarzu. Światowy Dzień ZdrowiaAutor komentarza: DominikTreść komentarza: Proszę rodzinę osoby zmarłej o kontakt, przekażę przydatne informacje tel. 664694990Źródło komentarza: Na drodze zginął 59-letni motocyklistaAutor komentarza: ZuziaTreść komentarza: Bo książki, zwłaszcza kryminały to emocje. Po to są l. Szkoda, że zapominamy, że jest jeszcze druk i papier tylko gapimy się w te ekrany i scrollujemy shitŹródło komentarza: Zabezpieczono pięć automatów do nielegalnych gier hazardowych
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama