- Niedawno opublikowano wyniki sondażu, wynika z nich, że jest Pani najpopularniejszą osobą polskiej sceny muzycznej, rozpoznawalną zarówno przez starsze pokolenie, jak i te dużo młodsze. Czy takie wyróżnienia sprawiają pani jeszcze jakąś przyjemność, czy mają jakieś znaczenie?
- Pewnie że tak. Każdy artysta lubi być doceniany. Wszelkie nagrody i dowody sympatii to dla nas pokarm. One dają nam siłę i natchnienie do dalszej pracy. Widzimy, że to, co robimy, ma sens. Poza tym każdy artysta jest nieco próżny.
- Myśli Pani czasami o emeryturze?
- Nie, bo dla artysty możliwość tworzenia, a potem prezentowania swojej twórczości jest wszystkim. Dopóki będę mogła i siły mi na to pozwolą, to będę występowała na scenie.
- W trakcie swojej kariery miała Pani okazję występować w bardzo wielu miejscach na świecie. Często koncertowała pani w sąsiednich krajach np. NRD, Czechosłowacji, czy ZSRR, ale słyszałem też o koncercie w słynnym nowojorskim klubie 54.
- Przygotowania zajęły chyba rok, a obok mnie wystąpili jeszcze Czesław Niemen, Małgorzata Ostrowska, Andrzej Rosiewicz, Urszula Dudziak i Michał Urbaniak. To było wielkie przeżycie i niezapomniane wspomnienie.
- Nadal koncertuje Pani u naszych sąsiadów?
- Niedawno występowałam w Moskwie i na każdym kroku spotykałam się z dowodami sympatii, więc ludzie chyba mnie pamiętają. Zresztą Rosjanie to cudowny naród. Od ostatniego koncertu w Niemczech minęło trochę więcej czasu, ale dobrze go pamiętam, bo razem ze mną zagrał zespół Lady Pank, a na stadionie było 13 tys. widzów. Od czasu do czasu występuję również w USA, na koncertach dla Polonii, ale tam występuje wielu naszych artystów, więc nie ma się czym chwalić.
- Już dość długo występuje Pani na scenie i na pewno ma skalę porównawczą jak przemysł rozrywkowy w Polsce wyglądał kiedyś, a jak teraz. Dużo się zmieniło przez te lata?
- Kiedyś na rynku dominowali polscy wykonawcy. Wprawdzie były na rynku również płyty zagranicznych wykonawców, ale te proporcje wynosiły 90 do 10 proc. Teraz się odwróciły, a do tego polscy wykonawcy nie mogą liczyć na zbyt wielką promocję. Jednak kiedyś były tylko dwa programy telewizji, dwa festiwale i jedna firma fonograficzna, czyli Polskie Nagrania. Teraz w tym zakresie możliwości są większe. Jest tyle koncertów, tyle różnych nagrań, że można się z tym wszystkim pogubić.
- Jakie ma pani plany muzyczne na najbliższa przyszłość?
-Zabieram się do pracy nad nową płytą. Przy jej produkcji będę współpracowała z Andrzejem Smolikiem. Mam nadzieję, że nasz wspólny projekt będzie dobry i spodoba się słuchaczom.
Reklama
Maryla Rodowicz: Nie myślę o emeryturze
NASZA ROZMOWA. Do Kwidzyna przyjechała ekipa radia RMF FM. W sobotnie popołudnie na miejskim stadionie był festyn z konkursami dla mieszkańców, a wieczorem koncert gwiazd dwóch pokoleń – Moniki Brodki i Maryli Rodowicz. Przez cały dzień na antenie RMF można było usłyszeć relacje z Kwidzyna. Koncert odbył się w ramach letniej trasy koncertowej rozgłośni. „Muzyka najlepsza pod słońcem”. Gwiazda koncertu Maryla Rodowicz udzieliła wywiadu naszemu reporterowi.
- Rozmawiał: Mirosław Wiśniewski
- 14.08.2007 10:51
Data dodania:
14.08.2007 10:51
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Harry Potter
Treść komentarza: A ten łe. Na zdjęciu co się tak napompował . Pajacowanie w mundurze. Jeszcze to te ze Sztumu porazka
Źródło komentarza: Panują mrozy, ale tafle lodu na rzekach i jeziorach mogą być cienkie. NIE RYZYKUJ!
Autor komentarza: Schlomo Ubermann
Treść komentarza: Ale przypał. Chyba nie wypłaci się do końca życia.
No ale tak kończą frajerzy.
Źródło komentarza: ZOBACZ [WIDEO] !!Ujawnienie kokainy wartej 5 mln zł efektem pracy trzech służb mundurowych
Autor komentarza: haniaa
Treść komentarza: tak o zsrowie trzeba dbać .... Produkty z konopi są mi naprawdę bliskie – i to nie tylko z ciekawości, ale przede wszystkim z własnego doświadczenia. Moja przygoda zaczęła się od bólu kręgosłupa, który towarzyszył mi praktycznie codziennie. Z początku ratowałam się klasykami – ketonal, inne przeciwbólowe – niestety, żołądek długo tego nie wytrzymał. W pewnym momencie bolało mnie już nie tylko plecy, ale też brzuch, dosłownie po wszystkim.
Zaczęło się błędne koło – ból, stres, napięcie. Lekarze zaczęli mówić, że pewnie "sama sobie to nakręcam", że to psychosomatyka. Czułam się bezsilna. I wtedy – zupełnie przypadkiem – kuzyn dał mi namiar na Konopną Farmację z Poznania.
Po rozmowie z panią farmaceutką dostałam polecenie: olej CBD 5% dekarboksylowany, 3 razy dziennie po 5 kropli. Do tego dorzuciła maść laurową z olejem konopnym, eukaliptusem i propolisem – cudo na ból pleców! Ale to nie wszystko – zaczęłam pić napar z passiflory i łykać olej z czarnuszki na żołądek.
Efekt? Jakby ktoś zgasił ogień, który palił mnie od środka. Ból pleców się wyciszył, żołądek odetchnął, a ja zaczęłam normalnie funkcjonować. Coś, co wydawało się beznadziejne, zaczęło mieć sens.
CBD naprawdę mi pomogło – nie jako cudowny lek na wszystko, ale jako realne wsparcie, które dało mi ulgę i spokój. Jeśli ktoś z Was się waha, polecam z serca – ale zawsze z głową i najlepiej po konsultacji z kimś, kto zna się na rzeczy
Źródło komentarza: 7 kwietnia 2025 r. - Ważny dzień w kalendarzu. Światowy Dzień Zdrowia
Autor komentarza: Dominik
Treść komentarza: Proszę rodzinę osoby zmarłej o kontakt, przekażę przydatne informacje tel. 664694990
Źródło komentarza: Na drodze zginął 59-letni motocyklista
Autor komentarza: Zuzia
Treść komentarza: Bo książki, zwłaszcza kryminały to emocje. Po to są l. Szkoda, że zapominamy, że jest jeszcze druk i papier tylko gapimy się w te ekrany i scrollujemy shit
Źródło komentarza: Zabezpieczono pięć automatów do nielegalnych gier hazardowych
Reklama
Reklama
ZOBACZ WIĘCEJ
Przejdź do kategorii
Aktualności #PomagaMY Na sygnale Gospodarka Edukacja Ekologia Religia Polityka Rolnictwo Turystyka Zdrowie Kultura Sport Historia Kryminalne Video Region Ogłoszenia Obserwator Kwidzyn Miasto Kwidzyn Gmina Gardeja Prabuty Ryjewo Sadlinki PLANUJĘ DŁUGIE ŻYCIE ZOBACZ! Polecane Ważne w kalendarzu Dobre rady Wybory Parlamentarne '2023
Reklama
Reklama
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze