Kwidzyn - Dankowo - aleja dębowa - Cyganówka - nasyp kolejowy: Kwidzyn-Kisielice - Krzykosy - Rakowice - Dankowo - Kwidzyn - 23,5 km
0,0 km - Kwidzyn
Rajd rozpoczynamy od dworca kolejowego jadąc w prawo. Na Rondzie 3 Maja skręcamy w prawo i po przejechaniu przez most na Rondzie Pod Zegarem ponownie skręcamy w prawo. Most ten zbudowano na początku XX wieku. Minęliśmy tzw. budynek pod zegarem, od 1992 roku mieści się tu filia Szkoły Podstawowej nr 2. Stacja benzynowa, a droga w dół prowadzi do supermarketu Lidl. Po przejechaniu kilkudziesięciu metrów skręcamy w lewo, w ul. Mickiewicza. Mijamy po prawej stronie domki jedno- i kilkurodzinne budowane na początku XX wieku. Po lewej, za boiskami sportowymi, Szkoła Podstawowa nr 2. Jadąc dalej mijamy dawną "mleczarnię", osiedle mieszkaniowe Zatorze I i skręcamy w prawo w ul. Polną. Po obydwu stronach osiedla mieszkaniowe: Zatorze II i Nad Liwą. Z lewej strony mijamy ogrody działkowe i garaże, za którymi skręcamy w ul. Słoneczną i jedziemy w dół. Z prawej strony mijamy II Liceum Ogólnokształcące, zbudowane w latach 1993-1995. Minęliśmy z lewej strony PEC i dojechaliśmy do skrzyżowania ulic: Gospodarczej i Młynarskiej. Po prawej stronie uroczy klasycystyczny dworek z końca XIX wieku. Za nim, w głębi nieczynny młyn "Miłosna".
Tu znajdowała się dawna Hamernia - Kuźnice, gdzie wydobywano rudy darniowe i przerabiano-wytapiano je na żelazo. Kule z Kuźnic wykorzystywane były przez królów polskich: Władysława Jagiełłę i Stefana Batorego. Po upadku Kuźnic w XVIII wieku, powstał tu młyn papierniczy, przekształcony następnie w słodownię. Przez pewien czas działał browar. Dojechaliśmy do "małej" obwodnicy miasta Kwidzyna i ścieżką rowerową udajemy się do wsi Dankowo.
Z lewej mijamy ul. Chmielną, jedziemy pod górę, a po lewej znajdują się działki pracownicze "Dankowo".
3,2 km - Dankowo
Wieś wielokrotnie niszczona w czasie wojen XV-XVII wieku. Mimo bliskich związków z Kwidzynem, nigdy nie rozwinęła się w większy ośrodek gospodarczy. Mijamy kilkanaście gospodarstw rolnych leżących najczęściej na mało urodzajnych, piaszczystych glebach. Zbudowanych zostało kilka nowych budynków mieszkalnych. "Mała" obwodnica skręca w lewo, my jedziemy prosto przez wieś.
5,3 km - Aleja Dębowa
Z lewej strony pola uprawne, a widoczne w głębi lipy rosną przy drodze Kwidzyn-Prabuty. Zbliżamy się do widocznej z prawej strony dębowej alei prowadzącej w stronę lasu. Jedziemy ostrożnie w szpalerze drzew dębowych, unikając głębokich kolein. Uwagę naszą zwracają duże kamienie narzutowe. Dojechaliśmy do lasu. Droga prosto prowadzi do zimowego paśnika dla zwierzyny leśnej. Skręcamy w prawo i dojeżdżamy do leśnej, szerokiej drogi zbudowanej w 2004 roku. Jadąc cały czas w dół zachowujemy ostrożność, gdyż może dojść do nieoczekiwanego spotkania z mieszkańcami lasu.
7,5 km - Cyganówka
Dojeżdżamy do rzeczki Cyganówki, przejeżdżamy przez mostek i zatrzymujemy się na bardzo ładnie urządzonym parkingu leśnym. Jest tu miejsce na parking dla samochodów, na ognisko, kilka ław i stolików. Urocza polana, na której można odpocząć, rozpalić ognisko i upajać śpiewem ptaków. Powszechnym widokiem są jeźdźcy, poruszający się licznymi leśnymi szlakami konnymi. Przy mostku jest duże rozlewisko, gdzie można pobrodzić po piaszczystym dnie. Idąc w górę rzeczki osiągnęlibyśmy najbardziej uroczy jej odcinek, z licznymi meandrami i mocno podmytymi, stromymi brzegami. Dużo zwalonych drzew i liczne głazy w korycie zmieniają bieg rzeczki, dodając jej dzikości.
7,6 km - nasyp kolejowy: Kwidzyn-Kisielice
Jedziemy pod niewielką górkę i skręcamy w lewo, tak jak prowadzi szlak niebieski. Po przejechaniu drogą leśną około 300 metrów, wjeżdżamy na nasyp kolejowy. Do 1945 roku prowadziła tu linia kolejowa łącząca Kwidzyn z Kisielicami. Rosjanie rozebrali ją, a szyny i podkłady wywieźli. Jedziemy cały czas nasypem kolejowym, mając czasami niezbyt twarde podłoże. Jednak trasa jest urocza. Jedziemy terenem płaskim, z dwóch stron porośniętym lasem. Następnie droga prowadzi dość głębokim wąwozem, a po lewej stronie meandruje Cyganówka.
Dojechaliśmy do końca szlaku niebieskiego, który skręca w lewo. Musimy zjechać z nasypu kolejowego i drogą polną prowadzącą obok dawnych torów dojechać do szosy Bądki - Krzykosy i skręcić w lewo.
12,3 km - Krzykosy
Mijamy kilka gospodarstw rolnych i dojechaliśmy do skrzyżowania do Cygan.
Wieś Krzykosy lokowana pod koniec XIII wieku na prawie chełmińskim. Od 1376 roku właścicielem był Nikolaus, a następnie jego potomkowie. W 1440 roku Ramsz i Georg z Krzykos reprezentowali rycerstwo na zjeździe założycielskim Związku Pruskiego w Kwidzynie. Wojny polsko-krzyżackie w XV-XVI wieku zniszczyły wieś i majątek. W następnych wiekach często zmieniali się właściciele. W 1945 roku Rosjanie zniszczyli dwór, część zabudowań gospodarczych i dworzec kolejowy.
Zatrzymujemy się w środku wsi. Z lewej minęliśmy jeziorko, przy którym spotykać można dużo wędkarzy. Na drugim brzegu znajduje się kilka domów wielorodzinnych. Przed nami odbudowany, kilkurodzinny dom mieszkalny. Za nim silosy i zabudowania gospodarcze. Po drugiej stronie drogi dalsze zabudowania gospodarcze i mieszkalne dawnego PGR. Duży park z nielicznymi okazałymi drzewami i z resztkami cmentarza. Zabudowania gospodarcze stoją puste i niszczeją. Wsiadamy na rower, za jeziorem skręcamy w lewo i jedziemy w stronę Małego Rakowca (Rakowice). Część trasy prowadzi drogą polną. Jedziemy wśród pól uprawnych, a w głębi widoczny kompleks lasów Miłosna. Po przejechaniu około 4 km mijamy ciek wodny, często na mapach zaznaczany jako rzeczka Miłosna. Łączy się on z Cyganówką, która jako główny strumyk wpływa do Liwy.
17,4 km - Rakowice (Mały Rakowiec)
Te dwie nazwy są używane przez mieszkańców. Teraz wybudowano tu kilka domków rekreacyjno-wypoczynkowych oraz stawy hodowlane. W Małym Rakowcu skręcamy w lewo w drogę polną i kierujemy się w stronę lasu. Jednak las pozostaje po lewej stronie, my natomiast jedziemy wśród pól uprawnych. Towarzyszy nam śpiew ptaków i koncert świerszczy. Jest to kolejny odcinek w pełni relaksujący. Możemy zatrzymać się i w pełnym spokoju oddać relaksowi.
20,5 km - Dankowo
Dojechaliśmy do drogi asfaltowej i skręcamy w lewo. Po przejechaniu kilkuset metrów osiągamy aleję dębową, w którą skręcaliśmy jadąc kilka godzin wcześniej. Droga prowadzi do Kwidzyna. Po jednej i drugiej stronie drogi duża ilość nowych domów mieszkalnych.
23,5 km - Kwidzyn
Henryk Michalik
Reklama
Trasa rowerowa nr 5
Okolice Kwidzyna to wspaniałe miejsce na aktywny wypoczynek na łonie natury. Lasy, łąki, jeziora, rzeki - przepiękne krajobrazy.
- (mp)
- 09.05.2011 11:12 (aktualizacja 02.08.2023 22:09)

Data dodania:
09.05.2011 11:12
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Harry Potter
Treść komentarza: A ten łe. Na zdjęciu co się tak napompował . Pajacowanie w mundurze. Jeszcze to te ze Sztumu porazka
Źródło komentarza: Panują mrozy, ale tafle lodu na rzekach i jeziorach mogą być cienkie. NIE RYZYKUJ!
Autor komentarza: Schlomo Ubermann
Treść komentarza: Ale przypał. Chyba nie wypłaci się do końca życia.
No ale tak kończą frajerzy.
Źródło komentarza: ZOBACZ [WIDEO] !!Ujawnienie kokainy wartej 5 mln zł efektem pracy trzech służb mundurowych
Autor komentarza: haniaa
Treść komentarza: tak o zsrowie trzeba dbać .... Produkty z konopi są mi naprawdę bliskie – i to nie tylko z ciekawości, ale przede wszystkim z własnego doświadczenia. Moja przygoda zaczęła się od bólu kręgosłupa, który towarzyszył mi praktycznie codziennie. Z początku ratowałam się klasykami – ketonal, inne przeciwbólowe – niestety, żołądek długo tego nie wytrzymał. W pewnym momencie bolało mnie już nie tylko plecy, ale też brzuch, dosłownie po wszystkim.
Zaczęło się błędne koło – ból, stres, napięcie. Lekarze zaczęli mówić, że pewnie "sama sobie to nakręcam", że to psychosomatyka. Czułam się bezsilna. I wtedy – zupełnie przypadkiem – kuzyn dał mi namiar na Konopną Farmację z Poznania.
Po rozmowie z panią farmaceutką dostałam polecenie: olej CBD 5% dekarboksylowany, 3 razy dziennie po 5 kropli. Do tego dorzuciła maść laurową z olejem konopnym, eukaliptusem i propolisem – cudo na ból pleców! Ale to nie wszystko – zaczęłam pić napar z passiflory i łykać olej z czarnuszki na żołądek.
Efekt? Jakby ktoś zgasił ogień, który palił mnie od środka. Ból pleców się wyciszył, żołądek odetchnął, a ja zaczęłam normalnie funkcjonować. Coś, co wydawało się beznadziejne, zaczęło mieć sens.
CBD naprawdę mi pomogło – nie jako cudowny lek na wszystko, ale jako realne wsparcie, które dało mi ulgę i spokój. Jeśli ktoś z Was się waha, polecam z serca – ale zawsze z głową i najlepiej po konsultacji z kimś, kto zna się na rzeczy
Źródło komentarza: 7 kwietnia 2025 r. - Ważny dzień w kalendarzu. Światowy Dzień Zdrowia
Autor komentarza: Dominik
Treść komentarza: Proszę rodzinę osoby zmarłej o kontakt, przekażę przydatne informacje tel. 664694990
Źródło komentarza: Na drodze zginął 59-letni motocyklista
Autor komentarza: Zuzia
Treść komentarza: Bo książki, zwłaszcza kryminały to emocje. Po to są l. Szkoda, że zapominamy, że jest jeszcze druk i papier tylko gapimy się w te ekrany i scrollujemy shit
Źródło komentarza: Zabezpieczono pięć automatów do nielegalnych gier hazardowych
Reklama
Reklama
ZOBACZ WIĘCEJ
Przejdź do kategorii
Aktualności #PomagaMY Na sygnale Gospodarka Edukacja Ekologia Religia Polityka Rolnictwo Turystyka Zdrowie Kultura Sport Historia Kryminalne Video Region Ogłoszenia Obserwator Kwidzyn Miasto Kwidzyn Gmina Gardeja Prabuty Ryjewo Sadlinki PLANUJĘ DŁUGIE ŻYCIE ZOBACZ! Polecane Ważne w kalendarzu Dobre rady Wybory Parlamentarne '2023
Reklama
Reklama
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze