Personel z wieloletnim doświadczeniem, domowa atmosfera i znakomite warunki, a także miejsce, położone z dala od miejskiego zgiełku, pozwalają na zebranie sił oraz odnowę osłabionego chorobą organizmu. Okazuje się, że odpowiednie podejście, atmosfera i fachowa pomoc, w połączeniu z siłami witalnymi pacjentów to znakomita recepta na poprawę zdrowia. Ewa Mędrek, zastępca kierownika ds. Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Prabutach, która jest specjalistą pielęgniarstwa i przewlekle chorych, mimo wielu lat w zawodzie, zaskakiwana jest potencjałem drzemiącym w osobach, którym czasami daje się nikłe szanse na życie i poprawę zdrowia.
- Wewnętrzna siła, potencjał człowieka chorego, który trafia do naszego zakładu, potrafi mnie ciągle zaskakiwać. Osoba, która początkowo miała ograniczony kontakt z otoczeniem zaczyna nagle reagować i współpracować z pielęgniarkami, opiekunkami i fizjoterapeutami, dochodząc do sprawności i w miarę swoich możliwości do samodzielności. Zdarzało się, że trafiały do nas osoby w stanach wegetatywnych, czyli w stanie śpiączki mózgowej. Lekarze dawali im kilka tygodni życia. Okazywało się, że powoli nabierają sił i odzyskują kontakt z otoczeniem. Potencjał człowieka chorego jest nadal wielką niewiadomą. Zdarza się czasami sytuacja odwrotna, że ktoś, kogo stan jest w miarę dobry, załamuje się i nagle odchodzi. Mamy jednak osoby, które początkowo tylko leżały, a obecnie prowadzą aktywny tryb życia, nawet aktywnie żeglują. Mieliśmy panią po udarze krwotocznym, w bardzo ciężkim stanie, która bardzo szybko powracała do zdrowia. Była to osoba, która miała czterdzieści kilka lat. W starszym wieku proces ten przebiega nieco wolniej - mówi Ewa Mędrek.
Zakład Opiekuńczo-Leczniczy w Prabutach powstał w 2000 roku, w wyniku restrukturyzacji Szpitala Specjalistycznego w Prabutach. Początkowo działał jako zakład publiczny, funkcjonujący przy szpitalu.
-Wystąpiło jednak wiele problemów związanych z finansowaniem usług. Podjęta została decyzja o prywatyzacji. W 2005 roku został ogłoszony przetarg, który wgrała Przychodnia Lekarska „Jasień”. Jej kierownikiem jest lek. med. Waldemar St. Słomiński. Trafiają do nas osoby po udarach i urazach, które nie wymagają już hospitalizacji, również w stanach wegetatywnych. Opiekujemy się osobami przewlekle chorymi i niepełnosprawnymi. Pacjenci, którzy przebywają u nas, przechodzą pierwszą fazę rehabilitacji, gdyż z różnych przyczyn, np. z powodu ciężkiego stanu ogólnego nie kwalifikują się do intensywnej rehabilitacji. Chory musi bowiem współpracować, aby taka rehabilitacja przyniosła efekty - wyjaśnia Ewa Mędrek.
W Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Prabutach pracuje ok. 40 osób.
- Korzystamy też z pomocy lekarzy konsultantów, w tym neurologa, ortopedy, chirurga oraz psychiatry. Mamy także dwóch lekarzy, którzy są codziennie dostępni dla naszych pacjentów - twierdzi Ewa Mędrek.
W lutym pawilon, w którym funkcjonuje zakład, stał się własnością Przychodni Lekarskiej „Jasień”, w ramach której funkcjonuje placówka. Przed wykupem obiektu sytuacja nie była zbyt komfortowa.
- Musieliśmy płacić wysoki czynsz i zadbać o odpowiednie warunki dla pacjentów. Nie mieliśmy jednak gwarancji, że uda się w przyszłości kupić obiekt. Zainwestowaliśmy jednak sporo w ten pawilon. Musieliśmy między innymi zmodernizować centralne ogrzewanie oraz wyremontować dach, ale bez gwarancji zwrotu pieniędzy. Obecnie prowadzimy remont, co oczywiście, z powodu dużych kosztów, nie jest sprawą łatwą - wyjaśnia Ewa Mędrek.
Zakład chce rozwijać swoją działalność. Obecnie dysponuje 65 łóżkami. Świadczy także usługi dla osób, które chcą odpłatnie skorzystać z różnych form rehabilitacji. Mają one do dyspozycji bardzo dobrze wyposażone pokoje z łazienkami.
- Chcemy iść w kierunku rehabilitacji i świadczyć też usługi o charakterze komercyjnym. Zamierzamy opiekować się osobami przewlekle chorymi. Nie chodzi jednak o stały pobyt. Zdarza się bowiem, że rodzina, która opiekowała się osobą wymagającą stałej opieki musi wyjechać z różnych powodów. Wówczas możemy, na zasadach komercyjnych, zająć się taką osobą - wyjaśnia Ewa Mędrek.
Zakład Opiekuńczo-Leczniczy w Prabutach to nie tylko przykład udanej prywatyzacji, ale przede wszystkim miejsce, w którym osoby przewlekle chore mogą znaleźć profesjonalną opiekę. Jednak profesjonalizm nie zastąpił serca i wrażliwości dla pacjentów. Dlatego osób, które chcą skorzystać z pomocy placówki nie brakuje.
Reklama
Pomagają obłożnie chorym
POWIŚLE. Prabuty. Najczęściej trafiają tutaj pacjenci, którzy zakończyli leczenie w szpitalu. Wymagają jednak dalszej rekonwalescencji. Znajdują tutaj warunki i opiekę, która pozwala na powrót do całkowitego zdrowia lub rehabilitację dającą możliwość samodzielnego życia.
- Jacek Kluczkowski
- 02.06.2008 08:48 (aktualizacja 14.08.2023 12:16)

Data dodania:
02.06.2008 08:48
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Harry Potter
Treść komentarza: A ten łe. Na zdjęciu co się tak napompował . Pajacowanie w mundurze. Jeszcze to te ze Sztumu porazka
Źródło komentarza: Panują mrozy, ale tafle lodu na rzekach i jeziorach mogą być cienkie. NIE RYZYKUJ!
Autor komentarza: Schlomo Ubermann
Treść komentarza: Ale przypał. Chyba nie wypłaci się do końca życia.
No ale tak kończą frajerzy.
Źródło komentarza: ZOBACZ [WIDEO] !!Ujawnienie kokainy wartej 5 mln zł efektem pracy trzech służb mundurowych
Autor komentarza: haniaa
Treść komentarza: tak o zsrowie trzeba dbać .... Produkty z konopi są mi naprawdę bliskie – i to nie tylko z ciekawości, ale przede wszystkim z własnego doświadczenia. Moja przygoda zaczęła się od bólu kręgosłupa, który towarzyszył mi praktycznie codziennie. Z początku ratowałam się klasykami – ketonal, inne przeciwbólowe – niestety, żołądek długo tego nie wytrzymał. W pewnym momencie bolało mnie już nie tylko plecy, ale też brzuch, dosłownie po wszystkim.
Zaczęło się błędne koło – ból, stres, napięcie. Lekarze zaczęli mówić, że pewnie "sama sobie to nakręcam", że to psychosomatyka. Czułam się bezsilna. I wtedy – zupełnie przypadkiem – kuzyn dał mi namiar na Konopną Farmację z Poznania.
Po rozmowie z panią farmaceutką dostałam polecenie: olej CBD 5% dekarboksylowany, 3 razy dziennie po 5 kropli. Do tego dorzuciła maść laurową z olejem konopnym, eukaliptusem i propolisem – cudo na ból pleców! Ale to nie wszystko – zaczęłam pić napar z passiflory i łykać olej z czarnuszki na żołądek.
Efekt? Jakby ktoś zgasił ogień, który palił mnie od środka. Ból pleców się wyciszył, żołądek odetchnął, a ja zaczęłam normalnie funkcjonować. Coś, co wydawało się beznadziejne, zaczęło mieć sens.
CBD naprawdę mi pomogło – nie jako cudowny lek na wszystko, ale jako realne wsparcie, które dało mi ulgę i spokój. Jeśli ktoś z Was się waha, polecam z serca – ale zawsze z głową i najlepiej po konsultacji z kimś, kto zna się na rzeczy
Źródło komentarza: 7 kwietnia 2025 r. - Ważny dzień w kalendarzu. Światowy Dzień Zdrowia
Autor komentarza: Dominik
Treść komentarza: Proszę rodzinę osoby zmarłej o kontakt, przekażę przydatne informacje tel. 664694990
Źródło komentarza: Na drodze zginął 59-letni motocyklista
Autor komentarza: Zuzia
Treść komentarza: Bo książki, zwłaszcza kryminały to emocje. Po to są l. Szkoda, że zapominamy, że jest jeszcze druk i papier tylko gapimy się w te ekrany i scrollujemy shit
Źródło komentarza: Zabezpieczono pięć automatów do nielegalnych gier hazardowych
Reklama
Reklama
ZOBACZ WIĘCEJ
Przejdź do kategorii
Aktualności #PomagaMY Na sygnale Gospodarka Edukacja Ekologia Religia Polityka Rolnictwo Turystyka Zdrowie Kultura Sport Historia Kryminalne Video Region Ogłoszenia Obserwator Kwidzyn Miasto Kwidzyn Gmina Gardeja Prabuty Ryjewo Sadlinki PLANUJĘ DŁUGIE ŻYCIE ZOBACZ! Polecane Ważne w kalendarzu Dobre rady Wybory Parlamentarne '2023
Reklama
Reklama
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze