MMTS przegrywa jedną bramką w Gdańsku po niezwykle zaciętym pojedynku. W derbach Pomorza lepsi szczypiorniści Torus Wybrzeże

  • 09.05.2021, 19:00
  • Źródło: Torus Wybrzeże
MMTS przegrywa jedną bramką w Gdańsku po niezwykle zaciętym pojedynku.… http://wybrzeze-gdansk.pl
W derbach Pomorza pomiędzy piłkarzami ręcznymi Torus Wybrzeże i MMTS Kwidzyn po zażartej rywalizacji od pierwszej do ostatniej sekundy, jednak o tę jedną bramkę – po raz drugi w tym sezonie – lepsi okazali się gracze trenera Mariusza Jurkiewicza. Gdańszczanie pokonali kwidzynian 25:24 i dzięki temu mogą ze spokojem patrzeć na końcową fazę rozgrywek PGNiG Superligi 2020/2021.

Mecz miał ważne znaczenie dla obu drużyn. W tabeli PGNiG Superligi odległość pomiędzy oboma klubami była przed spotkaniem 22 kolejki niewielka, ponieważ wynosiła zaledwie trzy punkty. Wygrana gdańskiego zespołu dawała im uprzywilejowaną pozycję przed ostatnimi czterema seriami gier, natomiast przegrana oznaczała w praktyce koniec walki o miejsce wyższe, aniżeli „10”. Stawka derbowego pojedynku była zatem ogromna.

Pierwsze trafienie rzutem bieżnym zanotował Michał Potoczny i to MMTS lepiej wszedł w mecz. Wyrównanie dla gdańszczan przyszło dopiero w 4 minucie za sprawą skutecznej kontry Piotra Papaja (1:1). Żadna ze stron nie rzuciła się od razu do gardła przeciwnikom, dlatego wynik nie zmieniał się zbyt często. Po upływie 7 minut na tablicy było zaledwie 2:2, a rzut karny dla Torusa wykorzystał stały egzekutor tego fragmentu gry, czyli Mateusz Kosmala. Zespoły przede wszystkim starły się nie popełniać głupich błędów i twardo zaciskać szyki w destrukcji (4 żółte kartki w 9 minut z obu stron). Pierwszą karę dyscyplinarną obejrzał Jacek Sulej w 10 minucie i to pozwoliło kwidzynianom odskoczyć na dwie bramki (3:5). MMTS wykorzystywał swoje okazje za sprawą Potocznego, natomiast Wybrzeże miało po swojej stronie dobrze dysponowanego Kosmalę (5:6 w 13’). Gospodarze w 14 minucie mieli pierwszą przewagę i to dało im możliwość odrobienia wszelkich początkowych strat (6:6), a za chwilę wyjść na pierwsze prowadzenie (7:6). Arkadiusz Ossowski przypomniał jednak gdańszczanom, dlaczego cieszy się zaufaniem Patryka Rombla i przywrócił status quo. Szczypiorniści czerwono-biało-niebieskich zaczynali delikatnie przejmować inicjatywę, a jej idealną egzemplifikacją była akcja Keliana Janikowskiego na 10 do 8 (20’). Dobra postawa gdańskiej drużyny rozregulowała maszynerię kwidzynian i przy stanie 12:9 trener Jaszka zmuszony został do wstrzymania zegara na 60 sekund. Po restarcie widowiska, MMTS odrobił część strat, jednak wciąż musiał mocno kombinować w ofensywie, żeby w ogóle wywołać Artura Chmielińskiego do tablicy i zmusić do interwencji. Znakomicie zamykał światło bramki wszędobylski Krzysztof Gądek z Torusa. W 28 minucie o czas poprosił gdański trener Mariusz Jurkiewicz, aby jeszcze przed przerwą ustawić swoją drużynę. Niczego jednak ona nie zmieniła i to gospodarze byli na prowadzeniu przed zmianą stron (12:10).

Jędrzej Zieniewicz po zmianie stron dał bramkę kontaktową gościom (12:11), a Potoczny akcję później wyrównanie (12:12). W tym momencie otworzyła się szansa dla MMTS-u, bo na ławkę kar powędrował Mateusz Jachlewski i Torus Wybrzeże musiało sobie radzić w osłabieniu. Jednak w drużynie gdańszczan brylował  tego dnia Mateusz Kosmala, który grał przy skuteczności 100% (6/6). W MMTS dobrą skutecznością wykazał się Jakub Szyszko i to on doprowadził do remisu (14:14) w 36 minucie gry. Kosmala - prawoskrzydłowy gdańszczan pomylił się dopiero przy próbie nr 7 z rzutu karnego, a w kontrze odpowiedział Potoczny z MMTS. W tym momencie było 15:14 dla MMTS. Kwidzyńscy szczypiorniści dużo agresywniej bronili przed własnym polem bramkowym i w ferworze walki z boiska wyleciał Damian Przytuła, a tę nieobecność wykorzystał Patryk Pieczonka z Torusa (15:15 w 39’). Gospodarze odzyskali momentalnie utraconą przewagę za sprawą skrzydeł (Papaj, Kosmala) i na kwadrans przed końcem było 17:16 dla Torusa. Żadna ze stron nie cofała ręki i ciężko było wróżyć którejkolwiek drużynie wygraną…

Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, ale MMTS Kwidzyn pogroził palcem rywalom trzema trafieniami z rzędu Zieniewicza, Biegaja oraz Kriegera i była już przewaga MMTS (18:17). Wtedy do głosu doszedł Janikowski (Torus) ze swojej ulubionej pozycji rzutowej. Obrotowy Wybrzeża powtórzył swój atak w 49’, a za zbyt sugestywne reakcje 2 minuty kary otrzymał kwidzyński trener Bartłomiej Jaszka. Mecz wchodził w decydującą fazę. Za kilkadziesiąt sekund jeszcze ciemniejsze chmury zebrały się nad głową kwidzynian, kiedy Michał Peret dołączył do swojego szkoleniowca, a ze skrzydła na 20:18 rzucił Papaj.

Atmosfera robiła coraz bardziej gorąca. Gdy wydawało się, że gospodarze mają wszystko pod kontrolą, stracili kolejno: Santiago Mosquerę oraz Gądka i to MMTS grał w podwójnej przewadze (52’). Wypełnienie całej linii defensywnej było niezwykle trudne i Krieger kontynuował pościg MMTS (21:20 w 54’). Ostatnią naradę zarządził niezwykle spokojny do tej pory trener Jurkiewicz. Gdańszczanie przetrzymali najgorsze i na końcowe 5 minut wrócili do pełnego zestawienia. Bitwa zamieniła się w wojnę i nikt nie zamierzał się poddać. W 56 minucie było 22:22. Gdy odpowiedzialność ważyła najwięcej, nie zadrżała ręka Jachlewskiemu (Torus) i Kriegorowi (MMTS), a następnie Pieczonce i Adamczykowi (Torus) (25:24).

W 59’40 czas wziął po raz ostatni Bartłomiej Jaszka. Wynik spotkania miał na ręce kwidzyński zawodnik Landzwojczak, ale jak spod ziemi wyrósł Chmieliński i nie pozwolił MMTS wyrównać… Wybrzeże pokonało MMTS 25:24 i zainkasowało trzy punkty.

Po dzisiejszym meczu MMTS z 23 zdobytymi punktami znajduje się na 10 miejscu tabeli PGNiG Supeligi piłki ręcznej mężczyzn.

Torus Wybrzeże Gdańsk vs MMTS Kwidzyn 25:24 (12:10)

TWG: Chmieliński, Witkowski, Wodziński – Stojek, Mosquera 1, Filipowicz, Pieczonka 4, Gądek, Leśniak, Gavidia, Jachlewski 3, Sulej, Kosmala 8, Papaj 3, Adamczyk 2, Janikowski 4.

Trener: Mariusz Jurkiewicz.

MMTS: Szczecina, Matlęga – Grzenkowicz, Orzechowski 2, Krieger 3, Peret, Zieniewicz 2, Biegaj 2, Guziewicz, Ossowski 2, Potoczny 8, Nastaj, Szyszko 1, Landzwojczak 2, Jankowski, Przytuła 2.

Trener: Bartłomiej Jaszka.

http://wybrzeze-gdansk.pl/opr. IL

Źródło: Torus Wybrzeże

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kwidzyn1.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe