sobota, 21 lutego 2026 15:17
Reklama
Reklama
Wiosna coraz bliżej

Nowa pora roku, nowa energia? Jak przygotowujemy domy na wiosnę

Choć pogoda bywa jeszcze kapryśna i poranki potrafią przypomnieć bardziej o zimie niż o cieplejszych dniach, kalendarzowa wiosna zbliża się wielkimi krokami. A wraz z nią – dobrze znana fala świeżej energii. Tej, która podpowiada: „czas coś zmienić”, „czas przewietrzyć dom”, „czas zrobić miejsce na nowe”. Czy nasi Czytelnicy już ją czują?
Nowa pora roku, nowa energia? Jak przygotowujemy domy na wiosnę

Wiosenne porządki to dla wielu z nas coś więcej niż zwykłe sprzątanie. To symboliczny początek nowego etapu. Otwieramy okna, wpuszczamy więcej światła, chowamy grube koce, a na ich miejsce pojawiają się jaśniejsze kolory i świeże dekoracje.

Niektórzy planują małe rewolucje w salonie – nowe poduszki, kwiaty w doniczkach, lekkie zasłony. Inni z kolei podchodzą do sprawy bardziej praktycznie: garaże, piwnice, strychy – to właśnie tam często zaczyna się prawdziwa wiosenna misja. Segregowanie, wynoszenie starych rzeczy, porządkowanie narzędzi, a może nawet przygotowania do drobnych remontów?

Są też tacy, którzy twierdzą, że wiosenne porządki to mit – bo przecież dbają o ład przez cały rok i nie potrzebują specjalnej daty w kalendarzu, by coś uporządkować.
A może to nie chodzi tylko o sprzątanie? Może to bardziej o energię? O potrzebę świeżości, lekkości, nowego początku? Wiosna często przynosi nam większą motywację do działania. Zmienia się światło, dzień staje się dłuższy, a my zaczynamy planować – nie tylko w domu, ale i w życiu.

Czy w Waszych domach już trwają przygotowania?
Czy planujecie nowe aranżacje w swoich zakątkach?

A może właśnie zaczęliście przegląd garażu i zastanawiacie się, ile „przydasiów” naprawdę jest potrzebnych?

Wiosna to moment przejścia – między tym, co było, a tym, co dopiero nadchodzi. Niezależnie od tego, czy podchodzicie do tematu z listą zadań w ręku, czy z filiżanką kawy i spokojnym planowaniem zmian – jedno jest pewne: świeża energia już powoli puka do drzwi.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kwidzyn1.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Harry PotterTreść komentarza: A ten łe. Na zdjęciu co się tak napompował . Pajacowanie w mundurze. Jeszcze to te ze Sztumu porazkaŹródło komentarza: Panują mrozy, ale tafle lodu na rzekach i jeziorach mogą być cienkie. NIE RYZYKUJ!Autor komentarza: Schlomo UbermannTreść komentarza: Ale przypał. Chyba nie wypłaci się do końca życia. No ale tak kończą frajerzy.Źródło komentarza: ZOBACZ [WIDEO] !!Ujawnienie kokainy wartej 5 mln zł efektem pracy trzech służb mundurowychAutor komentarza: haniaaTreść komentarza: tak o zsrowie trzeba dbać .... Produkty z konopi są mi naprawdę bliskie – i to nie tylko z ciekawości, ale przede wszystkim z własnego doświadczenia. Moja przygoda zaczęła się od bólu kręgosłupa, który towarzyszył mi praktycznie codziennie. Z początku ratowałam się klasykami – ketonal, inne przeciwbólowe – niestety, żołądek długo tego nie wytrzymał. W pewnym momencie bolało mnie już nie tylko plecy, ale też brzuch, dosłownie po wszystkim. Zaczęło się błędne koło – ból, stres, napięcie. Lekarze zaczęli mówić, że pewnie "sama sobie to nakręcam", że to psychosomatyka. Czułam się bezsilna. I wtedy – zupełnie przypadkiem – kuzyn dał mi namiar na Konopną Farmację z Poznania. Po rozmowie z panią farmaceutką dostałam polecenie: olej CBD 5% dekarboksylowany, 3 razy dziennie po 5 kropli. Do tego dorzuciła maść laurową z olejem konopnym, eukaliptusem i propolisem – cudo na ból pleców! Ale to nie wszystko – zaczęłam pić napar z passiflory i łykać olej z czarnuszki na żołądek. Efekt? Jakby ktoś zgasił ogień, który palił mnie od środka. Ból pleców się wyciszył, żołądek odetchnął, a ja zaczęłam normalnie funkcjonować. Coś, co wydawało się beznadziejne, zaczęło mieć sens. CBD naprawdę mi pomogło – nie jako cudowny lek na wszystko, ale jako realne wsparcie, które dało mi ulgę i spokój. Jeśli ktoś z Was się waha, polecam z serca – ale zawsze z głową i najlepiej po konsultacji z kimś, kto zna się na rzeczyŹródło komentarza: 7 kwietnia 2025 r. - Ważny dzień w kalendarzu. Światowy Dzień ZdrowiaAutor komentarza: DominikTreść komentarza: Proszę rodzinę osoby zmarłej o kontakt, przekażę przydatne informacje tel. 664694990Źródło komentarza: Na drodze zginął 59-letni motocyklistaAutor komentarza: ZuziaTreść komentarza: Bo książki, zwłaszcza kryminały to emocje. Po to są l. Szkoda, że zapominamy, że jest jeszcze druk i papier tylko gapimy się w te ekrany i scrollujemy shitŹródło komentarza: Zabezpieczono pięć automatów do nielegalnych gier hazardowych
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama