poniedziałek, 16 marca 2026 13:19
Reklama
Uwaga na niewybuchy

Policja apeluje o ostrożność. Wiosną częściej można natknąć się na niewybuchy

Wraz z nadejściem wiosny i rozpoczęciem prac porządkowych na posesjach, działkach, w ogrodach czy podczas spacerów po lasach wzrasta ryzyko natrafienia na niebezpieczne pozostałości z czasów II wojny światowej. Mimo że od zakończenia działań wojennych minęło wiele lat, wciąż zdarzają się przypadki odnajdywania niewybuchów i niewypałów, które mogą stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia i życia.
  • Źródło: KPP Kwidzyn
Policja apeluje o ostrożność. Wiosną częściej można natknąć się na niewybuchy

 W czwartek (12 marca) około godziny 19.00 policjanci otrzymali zgłoszenie o niebezpiecznym znalezisku na terenie gminy Gardeja. Na pocisk natrafił spacerowicz przebywający w lesie. Na miejsce skierowano patrol policji, w tym funkcjonariusza zajmującego się rozpoznaniem minersko-saperskim. Wstępne ustalenia wykazały, że odnaleziony przedmiot to pocisk artyleryjski pochodzący z okresu II wojny światowej.

 Ze względu na potencjalne zagrożenie teren został natychmiast zabezpieczony przez policjantów. Do czasu przyjazdu patrolu saperskiego miejsce znaleziska było pilnowane przez funkcjonariuszy, a dostęp do niego pozostawał pod stałym nadzorem służb.

Policja przypomina, że każdy przedmiot przypominający amunicję, granat czy pocisk artyleryjski należy traktować z najwyższą ostrożnością. Takich znalezisk nie wolno dotykać, przenosić ani próbować samodzielnie zabezpieczać. Nawet mocno skorodowane elementy mogą nadal posiadać właściwości wybuchowe.

W przypadku natrafienia na podejrzany przedmiot należy przede wszystkim zachować spokój i zastosować się do kilku podstawowych zasad:

  • nie dotykać i nie przenosić znaleziska,
  • nie próbować go odkopywać ani oczyszczać,
  • nie uderzać w przedmiot i nie podejmować prób rozbrajania,
  • oddalić się na bezpieczną odległość,
  • jeśli to możliwe oznaczyć miejsce, aby ostrzec inne osoby,
  • jak najszybciej powiadomić służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.

Szczególną ostrożność warto zachować właśnie w okresie wiosennym, kiedy prowadzone są prace ogrodowe, ziemne oraz porządkowe, a także podczas spacerów po lasach i nieużytkach. Zdarza się bowiem, że po zimie tego typu przedmioty zostają odsłonięte lub znajdują się tuż pod powierzchnią ziemi.

Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Kwidzynie


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kwidzyn1.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Harry PotterTreść komentarza: A ten łe. Na zdjęciu co się tak napompował . Pajacowanie w mundurze. Jeszcze to te ze Sztumu porazkaŹródło komentarza: Panują mrozy, ale tafle lodu na rzekach i jeziorach mogą być cienkie. NIE RYZYKUJ!Autor komentarza: Schlomo UbermannTreść komentarza: Ale przypał. Chyba nie wypłaci się do końca życia. No ale tak kończą frajerzy.Źródło komentarza: ZOBACZ [WIDEO] !!Ujawnienie kokainy wartej 5 mln zł efektem pracy trzech służb mundurowychAutor komentarza: haniaaTreść komentarza: tak o zsrowie trzeba dbać .... Produkty z konopi są mi naprawdę bliskie – i to nie tylko z ciekawości, ale przede wszystkim z własnego doświadczenia. Moja przygoda zaczęła się od bólu kręgosłupa, który towarzyszył mi praktycznie codziennie. Z początku ratowałam się klasykami – ketonal, inne przeciwbólowe – niestety, żołądek długo tego nie wytrzymał. W pewnym momencie bolało mnie już nie tylko plecy, ale też brzuch, dosłownie po wszystkim. Zaczęło się błędne koło – ból, stres, napięcie. Lekarze zaczęli mówić, że pewnie "sama sobie to nakręcam", że to psychosomatyka. Czułam się bezsilna. I wtedy – zupełnie przypadkiem – kuzyn dał mi namiar na Konopną Farmację z Poznania. Po rozmowie z panią farmaceutką dostałam polecenie: olej CBD 5% dekarboksylowany, 3 razy dziennie po 5 kropli. Do tego dorzuciła maść laurową z olejem konopnym, eukaliptusem i propolisem – cudo na ból pleców! Ale to nie wszystko – zaczęłam pić napar z passiflory i łykać olej z czarnuszki na żołądek. Efekt? Jakby ktoś zgasił ogień, który palił mnie od środka. Ból pleców się wyciszył, żołądek odetchnął, a ja zaczęłam normalnie funkcjonować. Coś, co wydawało się beznadziejne, zaczęło mieć sens. CBD naprawdę mi pomogło – nie jako cudowny lek na wszystko, ale jako realne wsparcie, które dało mi ulgę i spokój. Jeśli ktoś z Was się waha, polecam z serca – ale zawsze z głową i najlepiej po konsultacji z kimś, kto zna się na rzeczyŹródło komentarza: 7 kwietnia 2025 r. - Ważny dzień w kalendarzu. Światowy Dzień ZdrowiaAutor komentarza: DominikTreść komentarza: Proszę rodzinę osoby zmarłej o kontakt, przekażę przydatne informacje tel. 664694990Źródło komentarza: Na drodze zginął 59-letni motocyklistaAutor komentarza: ZuziaTreść komentarza: Bo książki, zwłaszcza kryminały to emocje. Po to są l. Szkoda, że zapominamy, że jest jeszcze druk i papier tylko gapimy się w te ekrany i scrollujemy shitŹródło komentarza: Zabezpieczono pięć automatów do nielegalnych gier hazardowych
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama