piątek, 13 lutego 2026 14:25
Reklama
Reklama
Reklama

Czerwono-czarni przegrywają z PGE Wybrzeżem

Szczypiorniści Energi Banku PBS MMTS Kwidzyn przegrali pucharowe starcie z gdańskim PGE Wybrzeżem Gdańsk i odpadli z dalszej rywalizacji w tych rozgrywkach. Sześciobramkowa przewaga gdańszczan uzyskana po przerwie okazała się zbyt trudna do odrobienia. W efekcie w turnieju Final4 Pucharu Polski wystąpią gdańszczanie.
  • Źródło: UM Kwidzyn
Czerwono-czarni przegrywają z PGE Wybrzeżem

Początek meczu to dość wyrównana gra, jednak już od 4 minuty i remisu 2:2 na parkiecie zaczęli coraz bardziej dominować gracze Wybrzeża. Przez 7 minut gdańszczanie zdobyli aż 10 bramek przy zaledwie dwóch trafieniach gospodarzy! (Jovan Milicević i Piotr Lewczyk). W efekcie po 13 minutach gry czerwono-czarni tracili do rywali aż 8 bramek – 4:12. Szczególnie aktywny w atakach na bramkę kwidzynian był Tomasz Gębala, który miał na swoim koncie połowę bramek zdobytych przez gdańszczan.

Na szczęście gospodarze zdołali poprawić swoją grę i rozpoczęli wyrównany pojedynek z rywalami. Od 17 minuty i wyniku 7:15 kwidzynianie rozpoczęli natomiast odrabianie strat. Przez 10 kolejnych minut zdobyli 9 bramek przy zaledwie dwóch trafieniach PGE Wybrzeża (Tomasz Gębala i Mikołaj Czapliński – karny). W efekcie na 3 minuty przed końcem pierwszej połowy kwidzynianie tracili do rywali już tylko jedną bramkę – 16:17.

Tuż przed przerwą, po trafieniach Igora Malczaka i Marcina Kostro czerwono-czarni doprowadzili natomiast do wyrównania – 19:19. W końcówce gola dla gości zdobył jednak jeszcze Filip Michałowicz i to gdańszczanie schodzili do szatni z minimalną przewagą.

Po wznowieniu gry jako pierwsi gola zdobyli goście po trafieniu Mikołaja Czaplińskiego. Kwidzynianie odpowiedzieli jednak bramkami Leona Łazarczyka, Szymona Muchy i Ryszarda Ladzwojczaka, wychodząc na skromne jednobramkowe prowadzenie – 22:21.

Niestety minutę później, przy stanie 23:22 dla kwidzynian, do głosu doszli podopieczni trenera Patryka Rombla. Gdańszczanie rzucili 7 bramek z rzędu i w 48 minucie meczu prowadzili już 29:23.

Zawodnicy Energi Banku PBS MMTS próbowali odrobić straty, jednak udawało się im tylko zniwelować rozmiar strat do maksymalnie 4 trafień. Zwycięstwo Gdańska pozostało jednak nie zagrożone i w pucharowym turnieju Final4 zobaczymy graczy PGE Wybrzeża.

Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn – PGE Wybrzeże Gdańsk 32:36 (19:20)

Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn: Zakreta, Chruściel – Stempin 2, Łazarczyk 4, Milicević 3, Pilitowski M. 2, Papaj, Pilitowski K. 3, Malczak 6, Landzwojczak 2, Skierka 2, Mucha 2, Lewczyk 2, Kostro 3, Czarnecki 1.

PGE Wybrzeże Gdańsk: Zembrzycki – Peret 2, Stępień, Czertowicz 1, Stanescu 3, Tomczak 2, Rodak, Zmavc 1, Pepliński 2, Będzikowski 3, Czapliński 6, Gębala 7, Domagała 2, Papina 1, Michałowicz 6.

Fot. Mateusz Falkiewicz/Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kwidzyn1.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Harry PotterTreść komentarza: A ten łe. Na zdjęciu co się tak napompował . Pajacowanie w mundurze. Jeszcze to te ze Sztumu porazkaŹródło komentarza: Panują mrozy, ale tafle lodu na rzekach i jeziorach mogą być cienkie. NIE RYZYKUJ!Autor komentarza: Schlomo UbermannTreść komentarza: Ale przypał. Chyba nie wypłaci się do końca życia. No ale tak kończą frajerzy.Źródło komentarza: ZOBACZ [WIDEO] !!Ujawnienie kokainy wartej 5 mln zł efektem pracy trzech służb mundurowychAutor komentarza: haniaaTreść komentarza: tak o zsrowie trzeba dbać .... Produkty z konopi są mi naprawdę bliskie – i to nie tylko z ciekawości, ale przede wszystkim z własnego doświadczenia. Moja przygoda zaczęła się od bólu kręgosłupa, który towarzyszył mi praktycznie codziennie. Z początku ratowałam się klasykami – ketonal, inne przeciwbólowe – niestety, żołądek długo tego nie wytrzymał. W pewnym momencie bolało mnie już nie tylko plecy, ale też brzuch, dosłownie po wszystkim. Zaczęło się błędne koło – ból, stres, napięcie. Lekarze zaczęli mówić, że pewnie "sama sobie to nakręcam", że to psychosomatyka. Czułam się bezsilna. I wtedy – zupełnie przypadkiem – kuzyn dał mi namiar na Konopną Farmację z Poznania. Po rozmowie z panią farmaceutką dostałam polecenie: olej CBD 5% dekarboksylowany, 3 razy dziennie po 5 kropli. Do tego dorzuciła maść laurową z olejem konopnym, eukaliptusem i propolisem – cudo na ból pleców! Ale to nie wszystko – zaczęłam pić napar z passiflory i łykać olej z czarnuszki na żołądek. Efekt? Jakby ktoś zgasił ogień, który palił mnie od środka. Ból pleców się wyciszył, żołądek odetchnął, a ja zaczęłam normalnie funkcjonować. Coś, co wydawało się beznadziejne, zaczęło mieć sens. CBD naprawdę mi pomogło – nie jako cudowny lek na wszystko, ale jako realne wsparcie, które dało mi ulgę i spokój. Jeśli ktoś z Was się waha, polecam z serca – ale zawsze z głową i najlepiej po konsultacji z kimś, kto zna się na rzeczyŹródło komentarza: 7 kwietnia 2025 r. - Ważny dzień w kalendarzu. Światowy Dzień ZdrowiaAutor komentarza: DominikTreść komentarza: Proszę rodzinę osoby zmarłej o kontakt, przekażę przydatne informacje tel. 664694990Źródło komentarza: Na drodze zginął 59-letni motocyklistaAutor komentarza: ZuziaTreść komentarza: Bo książki, zwłaszcza kryminały to emocje. Po to są l. Szkoda, że zapominamy, że jest jeszcze druk i papier tylko gapimy się w te ekrany i scrollujemy shitŹródło komentarza: Zabezpieczono pięć automatów do nielegalnych gier hazardowych
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama