wtorek, 30 czerwca 2026 10:23
Reklama
Miasto i jego atrakcje oczami nastolatków

Ulubione miejsca młodzieży po lekcjach w Kwidzynie. Uczniowie z Kwidzyna pomagają nam tworzyć nasz portal!

Kwidzyn z perspektywy dorosłych bywa spokojny i przewidywalny. Ale gdy o mieście opowiadają nastolatki, pojawia się zupełnie inna mapa – pełna miejsc, które dają wolność, śmiech, chwilę oddechu albo po prostu dobre towarzystwo. Poprosiliśmy młodych mieszkańców o odpowiedź na trzy pytania: gdzie spędzają czas po lekcjach, co w Kwidzynie jest dla nich atrakcyjne i czego najbardziej im brakuje. Z tych rozmów powstał obraz miasta żywego, ale wciąż potrzebującego przestrzeni dla młodych.
  • Źródło: Red. Kwidzyn1.pl
Ulubione miejsca młodzieży po lekcjach w Kwidzynie. Uczniowie z Kwidzyna pomagają nam tworzyć nasz portal!

Dla wielu nastolatków Kwidzyn to przede wszystkim konkretne miejsca, do których wracają niemal codziennie. Jednym z nich jest Park na Placu Plebiscytowym im. Anny Piaseckiej.


 

- To miejsce jest spokojne, a jednocześnie zawsze ktoś tu jest. Można posiedzieć, pogadać, po prostu odpocząć po szkole – mówi 16-letni Kryspin. - Park daje mu poczucie luzu i chwilę oddechu od szkolnego tempa.


 

Nad Liwę i do lumpeksu

Inni wybierają przestrzenie bardziej nieoczywiste.


 

-Najczęściej chodzę do lumpeksu na Hallera. Lubię szukać rzeczy, których nikt inny nie ma. To takie moje miejsce, gdzie mogę pobyć sama i coś upolować – opowiada z kolei 17-letnia Julia.

Dla niej to nie tylko sklep, ale mały rytuał i sposób na wyrażenie siebie.


 

Są też tacy, którzy po lekcjach kierują się nad urokliwą Liwę, by spędzić czas w otoczeniu przyrody i miłego chłodu.


 

- Nad wodą najlepiej się myśli. Spotykamy się tam całą ekipą, czasem tylko siedzimy i gadamy – mówi Julia - 17-latka. Inni wskazują skatepark, boiska, rynek, a nawet konkretne ławki, które „należą” do ich paczek.


 

Brakuje miejsc dla młodzieży

Młodzi zgodnie podkreślają, że w Kwidzynie jest, gdzie wyjść, ale… nie wszystko działa tak, jak powinno. Brakuje im miejsc typowo młodzieżowych: klubokawiarni, przestrzeni do grania muzyki, sal prób, wydarzeń organizowanych z myślą o nastolatkach. - Chcielibyśmy czegoś, co jest nasze – nie dla dzieci, nie dla dorosłych – słyszymy w kilku rozmowach.


 

Z tych krótkich wywiadów wyłania się miasto, które młodzi lubią, ale które mogłoby dać im więcej swobody i możliwości tworzenia własnej kultury. Ich ulubione miejsca – od parku po lumpeks – pokazują Kwidzyn prawdziwy, codzienny, żywy. Taki, jakim widzą go ci, którzy dopiero zaczynają w nim budować swoją historię.


 


 

Uczniowie LO nr 3 im. hm. Jana Machutty


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kwidzyn1.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Harry Potter Treść komentarza: A ten łe. Na zdjęciu co się tak napompował . Pajacowanie w mundurze. Jeszcze to te ze Sztumu porazka Źródło komentarza: Panują mrozy, ale tafle lodu na rzekach i jeziorach mogą być cienkie. NIE RYZYKUJ! Autor komentarza: Schlomo Ubermann Treść komentarza: Ale przypał. Chyba nie wypłaci się do końca życia. No ale tak kończą frajerzy. Źródło komentarza: ZOBACZ [WIDEO] !!Ujawnienie kokainy wartej 5 mln zł efektem pracy trzech służb mundurowych Autor komentarza: haniaa Treść komentarza: tak o zsrowie trzeba dbać .... Produkty z konopi są mi naprawdę bliskie – i to nie tylko z ciekawości, ale przede wszystkim z własnego doświadczenia. Moja przygoda zaczęła się od bólu kręgosłupa, który towarzyszył mi praktycznie codziennie. Z początku ratowałam się klasykami – ketonal, inne przeciwbólowe – niestety, żołądek długo tego nie wytrzymał. W pewnym momencie bolało mnie już nie tylko plecy, ale też brzuch, dosłownie po wszystkim. Zaczęło się błędne koło – ból, stres, napięcie. Lekarze zaczęli mówić, że pewnie "sama sobie to nakręcam", że to psychosomatyka. Czułam się bezsilna. I wtedy – zupełnie przypadkiem – kuzyn dał mi namiar na Konopną Farmację z Poznania. Po rozmowie z panią farmaceutką dostałam polecenie: olej CBD 5% dekarboksylowany, 3 razy dziennie po 5 kropli. Do tego dorzuciła maść laurową z olejem konopnym, eukaliptusem i propolisem – cudo na ból pleców! Ale to nie wszystko – zaczęłam pić napar z passiflory i łykać olej z czarnuszki na żołądek. Efekt? Jakby ktoś zgasił ogień, który palił mnie od środka. Ból pleców się wyciszył, żołądek odetchnął, a ja zaczęłam normalnie funkcjonować. Coś, co wydawało się beznadziejne, zaczęło mieć sens. CBD naprawdę mi pomogło – nie jako cudowny lek na wszystko, ale jako realne wsparcie, które dało mi ulgę i spokój. Jeśli ktoś z Was się waha, polecam z serca – ale zawsze z głową i najlepiej po konsultacji z kimś, kto zna się na rzeczy Źródło komentarza: 7 kwietnia 2025 r. - Ważny dzień w kalendarzu. Światowy Dzień Zdrowia Autor komentarza: Dominik Treść komentarza: Proszę rodzinę osoby zmarłej o kontakt, przekażę przydatne informacje tel. 664694990 Źródło komentarza: Na drodze zginął 59-letni motocyklista Autor komentarza: Zuzia Treść komentarza: Bo książki, zwłaszcza kryminały to emocje. Po to są l. Szkoda, że zapominamy, że jest jeszcze druk i papier tylko gapimy się w te ekrany i scrollujemy shit Źródło komentarza: Zabezpieczono pięć automatów do nielegalnych gier hazardowych
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama