czwartek, 29 października 2026 13:59
Reklama
WYROK SĄDU REJONOWEGO W TCZEWIE w sprawie rzekomo uciążliwego gospodarstwa

Rolnik z Piaseczna wygrał w sądzie! Powód żądał 60 tys. zł

W Sądzie Rejonowym w Tczewie zapadło rozstrzygnięcie w sprawie rolnika pana Janusza z Piaseczna. Powód domagał się od pana Janusza 60 tys. zł, wskazując m.in. na uciążliwości związane z zapachami oraz insektami. Zgodnie z przekazanymi informacjami powód ma również ponieść koszty postępowania, szacowane na około 5,5 tys. zł. Sprawę i ogłoszenie wyroku przesunięto z poprzedniego miesiąca z przyczyn formalnych.
Źródło: Red. Tczewska.pl
Rolnik z Piaseczna wygrał w sądzie! Powód żądał 60 tys. zł

Autor: Nadesłane do redakcji

Z jednej strony rolnik prowadzący wieloletnie gospodarstwo na wsi, z drugiej – sąsiedzi (często osoby, które sprowadziły się na wieś z miasta), którzy od około trzech lat zgłaszają problem zapachowy, wzywają kontrole i skierowali sprawę na drogę sądową. To kolejna sprawa w Polsce o tzw. uciążliwości na wsi powodowane rzekomo przez rolników.


 

Na wsi wiadomo, że „pachnie”

Obecnie przygotowane są przepisy, by nie było w takich przypadkach możliwości pozywania rolników przez osoby wyprowadzające się z miast na wieś.

Dodajmy, że rozprawa pana Janusza wzbudziła zainteresowanie mediów ogólnopolskich, w tym portalu branżowego. Absurdalność zarzutów powoda i liczba interwencji sanepidowskich, także wojewódzkiej inspekcji, sprawiły że na wizję lokalną wybrał się sędzia Andrzej Lubowiecki z Sądu Rejonowego w Tczewie.


 


Dodajmy, że sędzia Lubowiecki prowadził przewód sądowy (także prezes SR w Tczewie).

Jak czytamy na stronie Farmer.pl : „Rolnik oraz wspierające go organizacje rolnicze (np. Ruch Młodych Farmerów) wskazują, że hodowla była tam wcześniej, a rolnictwo wiąże się z naturalnymi zapachami wsi ("Wieś ma karmić, czy pachnieć?"). Podkreśla on, że ciągłe kontrole i pozwy są formą nękania i utrudniania prowadzenia gospodarstwa.” I tak rzeczywiście było w gospodarstwie dochodziło do kontroli za kontrolą.

Całej rozprawie przysłuchiwała się Kamila Wilczewska z Ruchu Narodowego Tczew, wspierając rolnika.


 

- Dla sądu ważna była postawa mieszkańców: sąsiadów pana Janusza oraz świadków – w zasadzie z całej gminy, bo sprawa odbiła się szerokim echem w społeczności lokalnej – mówi Kamila Wilczewska. - Także sędzia, który przewodniczył rozprawie sam na miejscu przekonał się, że odór z hodowli jest znikomy... Z kolei badania laboratoryjne nie wykazały przekroczenia „norm zapachowych”. Na ogłoszeniu wyroku był kolega rolnik pana Janusza i ja. Sąd nie brał pod uwagę publikacji medialnych, ale przyjrzał się uważnie innej, niedawnej rozprawie sądowej o podobnym charakterze. Myślę, że w całej sprawie mogło chodzić nie tyle o zapachy, a niestety o... pieniądze.


 

Będzie walka o odszkodowanie?

Sąd oddalił powództwo! Powód został również obciążony kosztami postępowania, które wyniosą około 5,5 tysiąca złotych, w tym kosztami oględzin. Jednak pan Janusz nie składa broni.


 

- Ta sprawa wiązała się dla mnie z dużym stresem. Dziś muszę zażywać tabletki na uspokojenie i być pod opieką lekarza – mówi pan Janusz z Piaseczna. - Podczas trwania rozprawy sądowej bałem się wychodzić z domu na podwórko. Cieszę się z wyroku sądu, bo dostrzeżono niedorzeczność takich oskarżeń, ale będę musiał porozmawiać z moim prawnikiem czy nie warto walczyć o odszkodowanie za te miesiące stresu i napiętnowywania mnie na tle całego kraju. Przegrana sprawa sprawiłaby, że nie miałbym z czego utrzymać się. Wówczas musiałbym zamknąć działalność. Ten młody mężczyzna zaczął mi wskazywać w jakich budynkach miałby prowadzić działalność?! Skończyłoby się na zmniejszeniu hodowli. Niech sam sobie zarabia mniej o 2 tys. zł lub więcej!


 

„Rolnik to nie problem!”

To ważne rozstrzygnięcie dla polskiej wsi. Rolnik nie może być z góry traktowany jak winny tylko dlatego, że prowadzi gospodarstwo, a jego praca wiąże się z naturalnymi uciążliwościami.

Rolnicy każdego dnia ciężko pracują, produkują żywność i dbają o bezpieczeństwo żywnościowe naszego kraju. Zasługują na szacunek i zrozumienie, a nie na nieuzasadnione roszczenia finansowe.


 


 

- Oczywiście wzajemny szacunek między mieszkańcami jest ważny, ale spory powinny być rozstrzygane na podstawie faktów i dowodów, a nie samych oczekiwań - podsumował Piotr Nabakowski z Ruchu Narodowego Tczew. - Rolnik to nie problem! Rolnik to człowiek, który swoją ciężką pracą zapewnia nam żywność. Szanujmy polską wieś i polskich gospodarzy! Dzisiejsze rozstrzygnięcie daje powód do satysfakcji. Dobrze, że sprawa została oceniona przez sąd na podstawie zgromadzonych dowodów.


 

Pana Janusza wsparli mieszkańcy gminy Gniew z burmistrzem Maciejem Czarneckim i sołtysem Piaseczna Krzysztofem Luchowskim. W sprawę zaangażowali się także radni miejscy Gniewa: Grzegorz Wasielewski i Andrzej Lorbiecki.



 

- Ten mężczyzna, który mnie pozwał mieszka niedaleko mnie. Jego rodzinny dom znajduje się ok. kilometr od mojego gospodarstwa – podsumowuje pan Janusz z Piaseczna. - On wprowadzając się dobrze wiedział jaką działalność prowadzę - hodowlę ok. 50 sztuk świń. Tym bardziej boli, że znam jego rodziców. Minęły trzy lata od czasu jak ich syn się wprowadził. Chyba żądał po prostu, abym żył pod jego dyktando! Był od początku wrogo nastawiono do mnie. W sądzie poza tym, że „śmierdzi” nie miał żadnych argumentów. Dodatkowym argumentem dla sądu był fakt, że 50 świń to nie uciążliwa hodowla przemysłowa np. Na 200 sztuk lub więcej. Po przegranej sprawie powód nie przeprosił mnie. Każdy rozszedł się bez słowa.

 


Wawrzyniec Mocny

Fot. Nadesłane do redakcji
 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kwidzyn1.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Harry Potter Treść komentarza: A ten łe. Na zdjęciu co się tak napompował . Pajacowanie w mundurze. Jeszcze to te ze Sztumu porazka Źródło komentarza: Panują mrozy, ale tafle lodu na rzekach i jeziorach mogą być cienkie. NIE RYZYKUJ! Autor komentarza: Schlomo Ubermann Treść komentarza: Ale przypał. Chyba nie wypłaci się do końca życia. No ale tak kończą frajerzy. Źródło komentarza: ZOBACZ [WIDEO] !!Ujawnienie kokainy wartej 5 mln zł efektem pracy trzech służb mundurowych Autor komentarza: haniaa Treść komentarza: tak o zsrowie trzeba dbać .... Produkty z konopi są mi naprawdę bliskie – i to nie tylko z ciekawości, ale przede wszystkim z własnego doświadczenia. Moja przygoda zaczęła się od bólu kręgosłupa, który towarzyszył mi praktycznie codziennie. Z początku ratowałam się klasykami – ketonal, inne przeciwbólowe – niestety, żołądek długo tego nie wytrzymał. W pewnym momencie bolało mnie już nie tylko plecy, ale też brzuch, dosłownie po wszystkim. Zaczęło się błędne koło – ból, stres, napięcie. Lekarze zaczęli mówić, że pewnie "sama sobie to nakręcam", że to psychosomatyka. Czułam się bezsilna. I wtedy – zupełnie przypadkiem – kuzyn dał mi namiar na Konopną Farmację z Poznania. Po rozmowie z panią farmaceutką dostałam polecenie: olej CBD 5% dekarboksylowany, 3 razy dziennie po 5 kropli. Do tego dorzuciła maść laurową z olejem konopnym, eukaliptusem i propolisem – cudo na ból pleców! Ale to nie wszystko – zaczęłam pić napar z passiflory i łykać olej z czarnuszki na żołądek. Efekt? Jakby ktoś zgasił ogień, który palił mnie od środka. Ból pleców się wyciszył, żołądek odetchnął, a ja zaczęłam normalnie funkcjonować. Coś, co wydawało się beznadziejne, zaczęło mieć sens. CBD naprawdę mi pomogło – nie jako cudowny lek na wszystko, ale jako realne wsparcie, które dało mi ulgę i spokój. Jeśli ktoś z Was się waha, polecam z serca – ale zawsze z głową i najlepiej po konsultacji z kimś, kto zna się na rzeczy Źródło komentarza: 7 kwietnia 2025 r. - Ważny dzień w kalendarzu. Światowy Dzień Zdrowia Autor komentarza: Dominik Treść komentarza: Proszę rodzinę osoby zmarłej o kontakt, przekażę przydatne informacje tel. 664694990 Źródło komentarza: Na drodze zginął 59-letni motocyklista Autor komentarza: Zuzia Treść komentarza: Bo książki, zwłaszcza kryminały to emocje. Po to są l. Szkoda, że zapominamy, że jest jeszcze druk i papier tylko gapimy się w te ekrany i scrollujemy shit Źródło komentarza: Zabezpieczono pięć automatów do nielegalnych gier hazardowych
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama