piątek, 13 marca 2026 07:19
Reklama
Piątek 13

Piątek trzynastego. Skąd wziął się przesąd o pechowym dniu?

Dla jednych to zwykły dzień w kalendarzu, dla innych data, która budzi niepokój. Piątek trzynastego od lat uznawany jest za symbol pecha i nieszczęścia. Skąd wziął się ten przesąd i dlaczego właśnie ta data budzi tyle emocji?
Piątek trzynastego. Skąd wziął się przesąd o pechowym dniu?

Autor: pixabay

Źródło: pixabay

Dlaczego właśnie piątek i liczba 13?

Przekonanie o pechowości piątku trzynastego ma swoje korzenie w kulturze i historii. W wielu krajach liczba 13 od dawna uznawana była za pechową. Już w średniowieczu uważano ją za symbol zaburzenia porządku, ponieważ po liczbie 12 - uznawanej za pełną i doskonałą - pojawiała się właśnie trzynastka.

W kulturze chrześcijańskiej często przywołuje się także Ostatnią Wieczerzę, podczas której przy stole siedziało trzynaście osób. Trzynastym gościem był Judasz, który zdradził Jezusa. Według niektórych interpretacji to właśnie z tego wydarzenia wywodzi się niechęć do tej liczby.

Piątek - dzień o złej sławie

Nie bez znaczenia jest również sam piątek. W tradycji chrześcijańskiej to dzień ukrzyżowania Jezusa Chrystusa, dlatego przez wieki był kojarzony z cierpieniem i tragedią.

Z połączenia „pechowej” liczby 13 oraz dnia o nie najlepszej reputacji powstał przesąd, który przetrwał do dziś.

Historia templariuszy i piątek trzynastego

Jedna z popularnych teorii mówi także o wydarzeniu z 1307 roku. Właśnie w piątek 13 października król Francji Filip IV nakazał aresztowanie członków zakonu templariuszy. Wielu z nich zostało później skazanych i straconych. To wydarzenie bywa przywoływane jako możliwe źródło złej sławy tej daty.

Przesąd, który przetrwał do dziś

Choć wiele osób traktuje piątek trzynastego z przymrużeniem oka, wciąż istnieją ludzie, którzy unikają tego dnia ważnych decyzji, podróży czy podpisywania umów. W niektórych krajach można nawet spotkać budynki, w których pomija się numer 13 w oznaczeniu pięter czy pokoi.

Psychologowie podkreślają jednak, że w dużej mierze jest to efekt działania naszej wyobraźni-  gdy spodziewamy się pecha, łatwiej zauważamy drobne niepowodzenia.

A Wy wierzycie w pechowy piątek trzynastego?

Czy dzisiejsza data budzi w Was niepokój, czy traktujecie ją jak każdy inny dzień? Podzielcie się swoją opinią.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kwidzyn1.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Harry PotterTreść komentarza: A ten łe. Na zdjęciu co się tak napompował . Pajacowanie w mundurze. Jeszcze to te ze Sztumu porazkaŹródło komentarza: Panują mrozy, ale tafle lodu na rzekach i jeziorach mogą być cienkie. NIE RYZYKUJ!Autor komentarza: Schlomo UbermannTreść komentarza: Ale przypał. Chyba nie wypłaci się do końca życia. No ale tak kończą frajerzy.Źródło komentarza: ZOBACZ [WIDEO] !!Ujawnienie kokainy wartej 5 mln zł efektem pracy trzech służb mundurowychAutor komentarza: haniaaTreść komentarza: tak o zsrowie trzeba dbać .... Produkty z konopi są mi naprawdę bliskie – i to nie tylko z ciekawości, ale przede wszystkim z własnego doświadczenia. Moja przygoda zaczęła się od bólu kręgosłupa, który towarzyszył mi praktycznie codziennie. Z początku ratowałam się klasykami – ketonal, inne przeciwbólowe – niestety, żołądek długo tego nie wytrzymał. W pewnym momencie bolało mnie już nie tylko plecy, ale też brzuch, dosłownie po wszystkim. Zaczęło się błędne koło – ból, stres, napięcie. Lekarze zaczęli mówić, że pewnie "sama sobie to nakręcam", że to psychosomatyka. Czułam się bezsilna. I wtedy – zupełnie przypadkiem – kuzyn dał mi namiar na Konopną Farmację z Poznania. Po rozmowie z panią farmaceutką dostałam polecenie: olej CBD 5% dekarboksylowany, 3 razy dziennie po 5 kropli. Do tego dorzuciła maść laurową z olejem konopnym, eukaliptusem i propolisem – cudo na ból pleców! Ale to nie wszystko – zaczęłam pić napar z passiflory i łykać olej z czarnuszki na żołądek. Efekt? Jakby ktoś zgasił ogień, który palił mnie od środka. Ból pleców się wyciszył, żołądek odetchnął, a ja zaczęłam normalnie funkcjonować. Coś, co wydawało się beznadziejne, zaczęło mieć sens. CBD naprawdę mi pomogło – nie jako cudowny lek na wszystko, ale jako realne wsparcie, które dało mi ulgę i spokój. Jeśli ktoś z Was się waha, polecam z serca – ale zawsze z głową i najlepiej po konsultacji z kimś, kto zna się na rzeczyŹródło komentarza: 7 kwietnia 2025 r. - Ważny dzień w kalendarzu. Światowy Dzień ZdrowiaAutor komentarza: DominikTreść komentarza: Proszę rodzinę osoby zmarłej o kontakt, przekażę przydatne informacje tel. 664694990Źródło komentarza: Na drodze zginął 59-letni motocyklistaAutor komentarza: ZuziaTreść komentarza: Bo książki, zwłaszcza kryminały to emocje. Po to są l. Szkoda, że zapominamy, że jest jeszcze druk i papier tylko gapimy się w te ekrany i scrollujemy shitŹródło komentarza: Zabezpieczono pięć automatów do nielegalnych gier hazardowych
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama